Jaki prezent wybrać, skoro brak pomysłów, a święta tuż, tuż..

Czy na naszej pięknej planecie żyje chociażby jeden człowiek, który wie, co podarować drugiemu człowiekowi bez rozmyślania nad tym godzinami???
Problem robi się coraz większy, jeśli chodzi o liczbę osób większą niż jeden. To jest już ciężki orzech do zgryzienia. Na nasze szczęście urodziny bliskich osób zazwyczaj są porozrzucane w ciągu całego roku, jednak raz w roku jest ten czas, gdzie każdy obdarowuje i zostaje obdarowany. Tym czasem są święta Bożego Narodzenia, które u wielu ludzi powodują bóle głowy. Tyle przygotowań, prezentów do kupienia (a co gorsza do wymyślenia), sprzątania, gotowania i w końcu jedzenia (jest w tym wszystkim najlepsze)! Kto się ze mną nie zgadza?

Prezent wcale nie musi kosztować miliony, żeby sprawił uśmiech, sam fakt tego, że ktoś myślał o obdarowywanej osobie, jest najwspanialszym prezentem. Żyjemy jednak w materialnym świecie i jedną, z tradycji świąt Bożego Narodzenia są prezenty. Kilka oczywistych i może błahych pomysłów, ale czasami oczywiste oczywistym wcale nie jest. Najciemniej pod latarnią.

Jako, że blog jest modowy, to od takiego akcentu też zaczniemy.

Co kupić kobiecie, która lubi o siebie dbać? Która lubi dobrze wyglądać, ale w dalszym ciągu nie odnalazła swojego ubraniowego ja?
Oto dwie książki, które z czystym sumieniem mogę polecić. Blog Kasi Tusk jest znany pośród większości Polek, a pewnie nie tylko wśród nas. Jednak blog, to co innego niż książka, którą mamy w rękach i czujemy przecudowny zapach drukarni.

IMG_8807
A co dla fanki makijażu? Uczymy się całe życie, szczególnie rzeczy, których nie ma w szkołach, a mamy często nie mają czasu przez nawał rzeczy w pracy.
Red Lipstick Monster (Ewa Grzelakowska-Kostoglu), znana polska youtuberka makijażowa, w ubiegłym miesiącu wydała swój poradnik strikte makijażowi „Tajniki makijażu’’.

IMG_8802
Oprócz książki można powiększyć kosmetyczkę siostry, dziewczyny czy koleżanki o nowy kosmetyk, makijażowy  bądź pielęgnacyjny (według upodobań, lepiej się troszkę wypytać, niż podarować kompletnie nietrafiony prezent). Co do pielęgnacji, moim skromnym zdaniem polska marka Ziaja robi świetne, niedrogie kosmetyki, oto moje ulubione, które z ręką na sercu polecam:

IMG_8817
Kto nie lubi czytać? (i nie mówię tutaj o lekturach szkolnych, za nimi chyba nikt nie przepada) czytać trzeba dla przyjemności, nie z przymusu, jednak przez czas lektur szkolnych także trzeba przebrnąć, poszerzają horyzonty, słownictwo i nie zatracają wyobraźni, która jest często wymywana (niestety!) właśnie w szkole. Gdy byłam mała nie lubiłam dostawać książek, uważałam, że jest to najmniej ciekawa forma prezentu. Na przekór losu teraz sama chodzę do księgarni i kupuję książki, które ciężko znaleźć w bibliotece, lub kolejka oczekiwania jest dłuższa niż do polskiej służby zdrowia.

Jestem fanką Stephen’a King’a stąd też akurat jego dzieła prezentuje , innych chyba nawet nie mam (oprócz Małego księcia i Opowieści Wigilijnych-tych lektur nigdy nie wyrzucę…)
i oczywiście te związane z biologią i chemią. W większości to takie widnieją na mojej półce.
Studenci zrozumieją.

IMG_8816
Dla osób nieznających autora, polecam przeczytać „Bazar złych snów”, jest to zbiór kilkunastu opowiadań, dłuższych i krótszych. Jeśli przypadną do gustu, to śmiało można sięgać po resztę utworów. Są to książki z pogranicza fantastyki i horroru, które z pewnością poruszają wyobraźnię (nawet tą wymarłą!).

Jeśli jest tu jakaś Zosia Samosia, która nie chce wydawać pieniędzy na książki, kosmetyki czy cokolwiek innego, to jest fragment dla Ciebie. Ja taki prezent podaruję w tym roku kilku osobom. Coś dosłownie od serca.

page

Przepis na pierniki:

składniki:
mąka pszenna (500 g)
miękkie masło lub margaryna (120 g)
cukier puder (200 g)
płynny miód (200 g)
jajko (1 sztuka)
soda oczyszczona (1 łyżeczka)
przyprawa do pierników (2 łyżki)

(wedle uznania lukier, ja uwielbiam je same, prostota najlepsza)

Lukier
białko jajka (1 sztuka)
cukier puder (200 g)

Przygotowanie:
1.Przygotuj stolnicę i kuchenną wagę. Odważ mąkę, cukier puder, miód i masło.
2.Wymieszaj na stolnicy mąkę z sodą oczyszczoną, przyprawą do pierników i cukrem pudrem, dodaj tłuszcz i posiekaj całość ostrym nożem. Zrób dołek i wlej do niego miód oraz jajko. Wyrób ciasto.
3.Gotowe ciasto rozwałkuj na posypanej mąką stolnicy na grubość ok. 3 mm.
4.Wykrawaj foremkami dowolne kształty i układaj pierniczki na blasze, wyłożonej papierem do pieczenia. Pamiętaj, żeby nie układać ich zbyt blisko siebie, bo pierniczki podczas pieczenia urosną.
5.Nagrzej piekarnik do 180 st. C i piecz pierniki przez ok. 10 minut.
6.Przygotuj lukier: w makutrze utrzyj białko z cukrem pudrem. Do smaku możesz dodać kilka kropel soku z cytryny. Żeby zrobić kolorowy lukier, możesz dodać do niego odrobinę soku jagodowego albo malinowego.
7.Jeszcze ciepłe pierniczki posmaruj lukrem, możesz je też posypać kolorową lub czekoladową posypką, ozdobić rodzynkami, kandyzowanymi owocami lub jadalnymi perełkami.
8.Kiedy pierniczki wystygną, przełóż je do metalowych puszek z pokrywkami, żeby zmiękły do Bożego Narodzenia.

źródło: klik

Smacznego!
i udanych świątecznych prezentów!

 

zdjęcia i tekst
Ania