Karolina

Czeka Was ciąg postów, w którym główną rolę w ubiorze odegrały wzorki. Gdy przeglądam zdjęcia dziewczyn z naszego ostatniego „polowania”, to zauważam wspólny element – każda miała na sobie ubranie w pseudo-norweski wzorek. Być może podświadomie zakodowane mamy już proświąteczne klimaty, w których przecież królują wzorzyste swetry rodem ze Skandynawii. W pierwszej kolejności przedstawiamy Wam Karolinę, która mega pozytywnie zaskoczyła nas swoim opisem! Oby zawsze wszystkie fotografowane osoby tak chętnie dzieliły się nami swoimi opiniami na temat mody ;D

Karolina, studentka I semestru Konserwacji i degradacji materiałów na Wydziale Chemicznym

Karolina, studentka I semestru Konserwacji i degradacji materiałów na Wydziale Chemicznym

„Modę/styl/ubiór traktuję jako zabawę rozumianą jako poszukiwanie „skarbów” w lumpach, dostrzeganie TEGOCZEGONIKTNIEWIDZI i zestawianie tego ze sobą. Na pewno jest ona dla mnie też wizytówką. Cenię sobie wygodę (stąd krótkie włosy), luźne „menelskie” swetry z pstrokatymi wzorkami. Do tego z reguły dobieram spodnie stonowane kolorystycznie, żeby „wyciszyć” całość. Nie przepadam za biżuterią, ale nie rozstaję się z moją „perełką”, czyli miedzianym pierścionkiem, który wykonał pewien sopocki artysta.”

141208_karolina1

„Przed uszczypliwością pogody chroni mnie płaszcz, którego zaletą jest funkcjonalność-kołnierz, który mogę zamienić na kaptur, oraz głębokie kieszenie na papierki po hot-dogach i darmowy cukier trzcinowy. Obowiązkowo bordowy, już wieloletni towarzysz Szalik, gdzieniegdzie pochlapany farbą.”

141208_karolina4

„Kozaki, które widać na zdjęciu, są nieco dekoracyjne, niejednolite, czyli godzą w monotonność.”

141208_karolina3

141208_karolina5

„Opis może zabrzmi trochę poważnie, ale tak naprawdę mam do tego mega dystans i traktuję jako kreatywną rozrywkę, jakiś tam eksperyment na sobie, wynikający z jakiejś potrzeby zmian, które są dobre/złe/konieczne bardziej lub mniej. Dla przykładu: jednego dnia przyszłam prosto z wkupin asp w różowej piżamo-kombinezonie w białe groszki. Pisałam tak kolokwium, siedziałam na wykładach, szkoda,że wtedy mnie nie złapaliście 😀 Polecam każdemu porcję wygłupów i poczucia humoru,szczególnie w okresie jesienno-zimowym, trzymajcie się ciepło!:)”

Materiał przygotowali Hania i Mateusz