Klaudia

Dzisiaj post dość niezwykły – po coraz częściej pojawiających się wpisach z tzw. przez nas (nieco z przymróżeniem oka) cyklu „krótko i na temat”, w których studenci dosłownie w kilku słowach komentują swój ubiór, nadszedł czas na post o Klaudii, która zaskoczyła nas bardzo pozytywnie swoją obszerną wypowiedzią:) Zatem dziś nieco więcej treści poza samymi obrazkami, enjoy!
Klaudia, studentka II semestru Matematyki finansowej na FTiMS

Klaudia, studentka II semestru Matematyki finansowej na FTiMS

„Mój styl nazwałabym minimalistycznym. Nie lubię obciążać się dodatkami, co nie znaczy jednak, że nie lubię nosić ich wcale. W dniu wykonania zdjęć miałam na sobie kolczyki, zeszłoroczny, Bożonarodzeniowy prezent od cioci (bodajże z Yes). Zwykle noszę ubrania w stonowanych kolorach – biele, czernie, beże, szarości czy granaty. Płaszcz, w który byłam ubrana pochodzi z Mango, spodnie i buty z Zary. Torebka z Deichmanna, która lata świetności ma już za sobą, była z kolei Bożonarodzeniowym prezentem od rodziców (otrzymanym dwa lub trzy lata temu).”

„Moda nigdy nie była dla mnie najważniejsza ani nawet ważna. Moja znajomość aktualnych trendów bierze się jedynie z katalogów sieciówek (szczególnie lubię te z H&M).”

Zapytana o źródło inspiracji, Klaudia odpowiada:

„Podziwiam styl Moniki Brodki, jestem jednak daleka od jego naśladowania.
Inspirację czerpię zewsząd, potrafi nią być nawet inna, ciekawie ubrana osoba, którą zdarzyło mi się minąć na ulicy czy spotkać w tramwaju czy też zdjęcie zobaczone w internecie.
W dużej mierze wpływ na to co noszę ma muzyka, jeżeli aktualnie słucham tej cięższej, ubieram się na czarno.”
 

O ulubionych sklepach:

„Nie będę oryginalna mówiąc, że do moich ulubionych sklepów należą Zara, H&M czy Mango. Na poszukiwania ubrań w second handach jestem niestety zbyt leniwa. Nie zdarza mi się (już) kupować bezmyślnie, praktycznie każdy mój zakup ubrania jest głęboko przemyślany. Ma to swoje wady, często miesiącami poszukuję wymarzonej części garderoby. Ostatecznie (z braku czasu jednak rzadziej niż „raz na ruski rok”) ten problem rozwiązuje moja zdolna mama (która umiejętność szycia nabyła od swojej mamy – krawcowej), szyjąc mi tę wymarzoną rzecz.”
 
Materiał przygotowali Zuzia i Paweł