Dear blog: Happy Anniversary!

Jak zapowiadaliśmy Wam za pośrednicwem naszego fanpage’a (KLIK!), nasz projekt, czyli nasz blog, obchodzi swój okrągły jubileusz:) Post, który właśnie czytacie, jest dokładnie 200. w historii naszej działalności. Do tej pory nie obchodziliśmy w żaden sposób wszelkich rocznic (teoretycznie blog powstał w październiku 2011 roku, ale dokładnych urodzin nie ustalono), jednak tym razem, pod wpływem wiosennej aury i generalnej radości (hehe) postanowiłyśmy zaszaleć:) Imprezy (jeszcze) nie było, zamiast tego mamy dla Was specjalny, jubileuszowy post numer dwieście. Zwykle jesteśmy schowane za obiektywami naszych aparatów i to Wy, drodzy Czytelnicy, jesteście na pierwszym planie. Tymczasem właśnie z powodu jubileuszu postanowiłyśmy zrobić coś totalnie szalonego i napisać post o nas, o ekipie projektu Politechnika Fashion. Takie z nas krejzi dziołchy:)
grupa1
 Aby zachować wszelkie pozory i aby nie wyszło na jaw, że po prostu chcemy się pochwalić naszymi facjatami (no rejczel, że o to w tym wszystkim chodzi, heloooł!), każda z nas postanowiła się po krótce podzielić swoją krótszą bądź dłuższą historią działalności w projekcie. W tym roku akademickim ekipa Politechnika Fashion pobiła wszelkie rekordy i liczy 8 osób. Zważywszy na to, że blog uruchomiłam sama, z gościnnymi występami szanownego kolegi Mikołaja, to naprawdę ogromny postęp:) A zatem do dzieła!
Kim my do cholery jesteśmy i po co to wszystko robimy???
Hania, czyli ta, od której się wszystko zaczęło - założycielka bloga, obecnie (nie)szczęśliwa studentka studiów II stopnia z Zarządzania i I stopnia z Biotechnologii

Hania, czyli ta, od której się wszystko zaczęło – założycielka bloga, obecnie (nie)szczęśliwa studentka studiów II stopnia z Zarządzania i I stopnia z Biotechnologii

 
Hania: „Dlaczego to robię, chyba nie muszę nikomu tłumaczyć. Najnormalniej w świecie lubię to robić i sprawia mi to frajdę. Mogę się wyżyć artystycznie, a dzięki uruchomieniu poczytanki – również pisarsko. Bo w PF nie chodzi tylko o samą modę, chodzi o umiejętność odnalezienia sobie swojego miejsca na uczelni, miejsca do dzialania w dowolny, wybrany przez siebie sposób. Nie przeczę, że przez głowę w całej masie innych przemknie mi myśl „na co to wszystko?”, ale zaraz potem widzę kogoś świetnie ubranego na kampusie i wiem, że po to właśnie jesteśmy – aby dzielić się naszym punktem widzenia codzienności akademickiej. Staramy się uczestniczyć w życiu studenckim jak tylko pozwala nam na to nasz terminarz, a potem dzielimy się tym z Wami. Liczę na to, że przykład sukcesu (tak, właśnie, sukcesu!) naszego projektu zainspiruje innych do podjęcia się na PG nowych, totalnie oderwanych od techniki i całek inicjatyw, bo uwierzcie, że jest dla nich tutaj mnóstwo możliwości!”
Paula, studentka Biotechnologii (sprawa nieco skomplikowana, ale wciąż jest z nami:))

Paula, studentka Biotechnologii (sprawa nieco skomplikowana, ale wciąż jest z nami:))


Paula:
 „Do projektu dołączyłam ponieważ… nie, wcale nie interesowała mnie zawsze moda! Nie jestem typową blogerką 😉 Dojrzałam przez przypadek jakiś post, nudziły mnie wtedy wszystkie techniczne aspekty Polibudy i stwierdziłam, że to będzie coś ciekawego, niestandardowego. Jestem już weteranką (;)) projektu, działam w nim (momentami lepiej, czasami gorzej) 2,5 roku. Dzięki projektowi dowiedziałam się, że na PG działa taka organizacja jak Niezależne Zrzeszenie Studentów, no a teraz jestem jej przewodniczącą! W projekcie lubię to, że na bieżąco obserwuję zmiany w sposobie ubierania mieszkańców Trójmiasta. Do tego to świetna okazja, żeby poznać grupę pewnych siebie, mądrych i ładnych, prężnie działających dziewczyn, którym nie straszne deszcze gdy Was fotografują – to strasznie motywuje do działania. Dzięki PF nauczyłam się też… pozować do zdjęć, hahah (no może poza dzisiejsza, naturalną sesją). Najlepsze wspomnienia? Organizacja Pokazu Mody Trójmiejskiej.”
Kamila, studentka Europeistyki

Kamila, studentka Europeistyki


Kamila:
„Do projektu dołączyłam w sumie przez przypadek, kilka miesięcy temu, w listopadzie. Projekt Politechnika Fashion pozwolił mi poznać kilka bardzo ciekawych osób. Podoba mi się przede wszystkim to, że mogę robić to, co lubię. Co chwile staramy się wprowadzać nowe pomysły, już niedługo wejdzie w życie jeden z nich, który na pewno spodoba się wielu studentom. Mimo, iż PF istnieje już jakiś czas, to nie czuć rutyny. Niewątpliwie to projekt z potencjałem.”
Manuela, studentka Budownictwa, to właśnie jej poczytanki tak bardzo polubiliście!

Manuela, studentka Budownictwa, to właśnie jej poczytanki tak bardzo polubiliście!

Manuela: Daleko mi do modowego fanatyzmu i wielkiej miłości do blogerstwa, jestem jednak ogromną entuzjastką studenckich inicjatyw pozauczelnianych, tak to ujmę. Wszelkie pomysły i projekty, pozwalające na oderwanie się od książek, imprez, rutyny, są czymś, co łapczywie przechwyca moją uwagę. Działam tutaj ledwie pół roku, a już dostrzegam zalety niebędące: ‚podoba mi się koncepcja’, ‚rozwijam się modowo-artystycznie’, ‚poznaję ciekawych ludzi’, choć to także, wiadomo. Cenię sobie elastyczność działań, chęć do wychodzenia poza schematy. Niby modowy blog, rzekome zabawy z aparatem i kampusowe łapanki, a tu proszę, dział felietonów, poczytanka o wszystkim i o niczym. Nie o modzie, nie tylko, może o bzdurach, pewnie o nich, ale jednak poza schemat uciekamy na pewno. To cenna dla mnie korzyść, stawanie się aschematycznym. Swoją drogą, niezmiernie miło jest nam formować dla Was te literowe popierdółki.”
Marlena, studentka Bachelor in Management

Marlena, studentka Bachelor in Management

Marlena: „Właśnie rozpoczęłam swój drugi semestr z Politechnika Fashion. Słyszałam o tym projekcie już zanim rozpoczęłam studia, a jako pierwszaczek chciałam się w zaangażować w coś ciekawego, dlatego przy okazji rekrutacji do NZS poczytałam więcej na temat bloga. Projekt bardzo mnie zainteresowal, bo wierze ze moda na uczelni technicznej istnieje! Dlatego dołączyłam do dziewczyn I muszę przyznać, ze jestem napraaaawde zadowolona Poznałam piękne, modne i zmotywowane do działań przyszłe panie inżynier, które potrafią połączyć swoje małe pasje ze studiami, czego owocem jest właśnie ten blog.”
 
la, studentka Biotechnologii (dla odmiany, c'nie)

la, studentka Biotechnologii (dla odmiany, c’nie)

Ola: „Przez długi czas śledziłam blog Politechnika Fashion, z niecierpliwością czekając na nowe posty. W pewnym momencie, biegając z zajęć na zajęcia, złapałam się na tym, iż zarówno na znane sobie osoby jak i te, które widzę po raz pierwszy patrzę z myślą: „o kurcze, ale fajnie ta dziewczyna dziś wygląda. idealnie pasowałaby do postu PF”. Właśnie wtedy postanowiłam, że czas spróbować swoich sił w projekcie. Moda odkąd tylko pamiętam jest nieodłączną częścią mojego codziennego życia, a wszelkie stereotypy dotyczące studentów politechnik doprowadzają mnie do szału, właśnie stąd pojawiła się chęć i motywacja do działania. Bardzo cieszę się z tego, że dziś jestem aktywną częścią zespołu. Sam projekt jak i osoby go tworzące dają mi wiele radości oraz satysfakcji. To właśnie ta decyzja uświadomiła mnie w tym, że studia to nie tylko podręczniki, kolokwia, egzaminy, a czas i możliwość do realizowania swoich wszelkich pasji, nawet tych niekoniecznie związanych z nauką, a także świetna sposobność do poznawania ciekawych osób, które wytrwale dążą do spełniania swoich marzeń i realizacji celów, zwłaszcza, że właśnie tym, moim zdaniem, charakteryzuje się cała ekipa Politechnika Fashion.”
 
Zuzia, studentka Nanotechnologii

Zuzia, studentka Nanotechnologii


Zuzia:
 „W ekipie Politechnika Fashion działam pół roku. Postanowiłam dołączyć do projektu po tym, jak dziewczyny kiedyś zaczepiły mnie na uczelni, żeby zrobić mi zdjęcia. Stwierdziłam, że bardzo podoba mi się to, co robią i sama chciałabym się w tym sprawdzić. Dzięki projektowi PF poznałam super ludzi i wzięłam udział w wielu ciekawych akcjach (a w przyszłości na pewno będzie ich jeszcze więcej!). Najbardziej podoba mi się to, że zbieranie materiału sprawia przyjemność nie tylko mi, ale też bardzo często osobom, którym robimy zdjęcia Ostatnio ciągle, spiesząc się na zajęcia, żałuję, że nie mam przy sobie aparatu, bo akurat widzę kogoś, kto jest świetnie ubrany.”

***
Więcej zdjęć z naszej jubileuszowej sesyjki znajdziecie na naszym fanpage’u! I obiecujemy, że po tak krytycznej dawce autopromocji, od jutra wracamy na normalne tory działalności projektu;D
 
Bardzo dziękujemy Mateuszowi Pieniążkowi za tą cudną sesję!