Mateusz

Bohater dzisiejszego wpisu to dobry duszek tego bloga – chociaż nie widnieje (z własnej woli) w rubryce autorów PF, to od kilku miesięcy chętnie wspiera działalność naszego projektu jako fotograf. Od początku byłam jednak zdania, że jego anonimowość musi się skończyć, bo rzadko (o ile w ogóle) spotyka się na PG studentów z zamiłowaniem do takiego stylu, jaki prezentuje sobą Mateusz:) Aż w końcu pewnego pięknego, majowego popołudnia Mateusz stam postanowił wyjść zza obiektywu i stanąć przed nim, czego efekty możecie oglądać poniżej:
Mateusz, student Inżynierii środowiska na WILiŚ

Mateusz, student Inżynierii środowiska na WILiŚ

Od razu też dodam, że tego dnia Mateusz nie miał żadnego spotkania biznesowego czy rozmowy kwalifikacyjnej, zdjęcia przedstawiają jego codzienny styl.
„Trudno jest mi powiedzieć, że interesuję się modą. Wolę (jeśli już muszę) określić rzecz bardziej precyzyjnie: jednym z moich hobby jest klasyczny elegancki ubiór męski. Ciekawi mnie jego historia, ewolucja na przestrzeni dekad, tradycja szycia miarowego, tkaniny, skóry i tym podobne nudziarstwa. W elegancji podoba mi się jej ponadczasowość – przemijające trendy nie stanową większego problemu, bo zasady z upływem czasu pozostają niezmienne, a rzeczy mogą służyć długie lata codziennie zmieniając swój charakter w zależności od koordynacji.”
Marynarka Massimo Dutti, spodnie Dockers

Marynarka Massimo Dutti, spodnie Dockers

„Swój codzienny styl określiłbym jako smart casual inspirowany stylem preppy (charakterystyczny ubiór studentów amerykańskiej Ivy League w latach 50.) i włoskim podejściem do elegancji pełnym sprezzatury, czyli pozornego, wystudiowanego „a co mnie to”. Lubię nieformalne dodatki, takie jak dziergane krawaty, kolorowe poszetki czy skarpety. Zazwyczaj unikam nadmiernej ilości wzorów i kolorów, znacznie wyżej stawiam grę faktur (jak choćby na dzisiejszych zdjęciach).”
Koszula z lumpa, krawat The Knottery, poszetka The Tie Bar

Koszula z lumpa, krawat The Knottery, poszetka The Tie Bar

„Ubrania kupuję najczęściej w second-handach, na aukcjach i końcowych etapach wyprzedaży. Wybierając rzeczy kieruję się ich jak największą uniwersalnością, ale entuzjazm towarzyszący znalezieniu czegoś poszukiwanego w dobrej cenie często studzi niewłaściwy rozmiar – moja sylwetka jest dość rachityczna ;)”
Buty Bexley, skarpety z rynku

Buty Bexley, skarpety z rynku

 

” Jestem sympatykiem stowarzyszenia „But w Butonierce”, promującego klasyczną męską elegancję i aktywnym użytkownikiem jego forum.”
 
 
Materiał przygotowała Hania