Kategoria:

To be or not to be fake, czyli kupować czy nie kupować podróbki?

Powiedzmy sobie jasno: podróbki były, są i będą. Chociaż powszechnie wyśmiewane i krytykowane, są wszechobecne, a dla sprzedawców i producentów bardzo dochodowe, ba, niektóre kraje dzięki nim zbudowały swoją gospodarczą potęgę (patrz: Chiny). Jako wolni konsumenci możemy dokonywać w pełni…

Wielka Ucieczka przed Buką

Przychodzą takie momenty, niespodziewane i wrogie, w których czuję się Muminkiem. Daję stówę, że nie ja jedyna, jest nas mnóstwo. Cwaniaczę, bo to tylko wirtualne bleblanie, realnie szkoda by było osłabić swój budżet z powodu tych hipopotamopodobnych stworków. Ściślej mam…

xfactor

Mali wielcy i zwykli wyjątkowi, a wszyscy prawdziwi

Dzisiejszy tekst może zostać potraktowany jako „product…”, a raczej „program placement”, ale trudno – nie mogę dłużej milczeć w tej sprawie:)   Z natury nie jestem łatwym materiałem do wzruszania. Nie ujmie mnie za serce ckliwa historia o utraconym bliskim,…

Pan na B i lista wierzęw-ów

W imię ojca i syna. Wierzę w ojca i syna. I w matkę, wierzę w ludzi. Owa wiara czyni mnie może naiwną, może głupią, pewnie jedno i drugie, nieistotne, ludzie głupi i naiwni są szczęśliwsi. Przeczy to panującym poglądom, iż…

krople

KAP KAP

Dzień pierwszy (kap kap)    – Ksawciu, cieknie i cieknie, cholery dostaję, sfiksuję, rozkręć proszę    – Chodź  proszę, dwa-trzy, tyle minut zajmę tobie    – Słyszysz, słyszysz, długi jest korytarz, ale ściany wyjątkowo dźwiękononośne. Stukot pantofelków.    – Wchodzę…

Znajdź (w) sobie „to coś”

Nieraz mówi się, że kobieta czy facet musi mieć „to coś”. Podobnie „to coś” musi mieć nowy wystrój wnętrza, sukienka na zbliżającą się wielką imprezę, a nawet nasze CV. Tak naprawdę wszystko musi mieć „to coś”, problem polega tylko na…

„są królewską drogą do nieświadomości” i seksualności

Śniło mi się dzisiaj, że wykładowca zamknął mnie w jakiejś uczelnianej kanciapie, co uniemożliwiło mi napisanie egzaminu, a także przejścia na kolejny semestr. Z pewnością wszystko jest w porządku, zero stresu, mnóstwo snu, komfort psychiczny, a także ten ogólny życiowy…

Jestem billboardem

X, to jest krzyżyk. Krzyżyki w tym cybernetyczym świecie, w jakim przyszło nam żyć obecnie, oznaczają zamknięcie, wyłączenie, wyjście, przerwanie. Nie nazwałabym się komputerowo-internetowym nałogowcem, ale jednak czasu przed tą barwną planszą z klawiszami spędzam sporo. Nic dziwnego, że wyrobiłam…